• Chciał nie chciał – póki co kontynuacja rządów PO-PSL

    Kiedy kilka miesięcy temu premier Morawiecki przedstawiał w kilku slajdach swoje zamierzenia jako jedna z niewielu powiedziałam wówczas, że jest to kontynuacja zamierzeń Platformy Obywatelskiej. Po pół roku ze zdumieniem stwierdzam, że się nie myliłam. Platforma mimo, że rządziła 2 kadencje o tym co zrobiła nie mówiła, że jest to plan Tuska czy Rostowskiego. Działając konsekwentnie podjęła wyzwania kryzysu światowego i osiągnęła bardzo dobre wyniki w gospodarce, które teraz chce kontynuować obecny rząd : wzrost PKB (23,5 %, w UE jedynie o 0,9 %), wzrost osób zatrudnionych (3,8%, podczas gdy w UE w analogicznym okresie spadła), obniżenie liczby osób zagrożonych ubóstwem i wykluczeniem społecznym (spadek prawie o 10%). W roku 2007 w rankingu „Doing Business” Polska została sklasyfikowana na 75. miejscu. W roku 2014 było to już miejsce 45., a w najnowszej edycji rankingu Polska zajmuje już 25. pozycję! Taką sytuację gospodarczą zastał PiS i mam nadzieję, że premier Morawiecki będzie umiał z niej skorzystać. CZYTAJ WIĘCEJ
  • W 72 rocznicę Powstania Warszawskiego o Władysławie Bartoszewskim

    „Władysław Bartoszewski dobrze zasłużył się Ojczyźnie” - tak o żołnierzu Armii Krajowej i uczestniku Powstania Warszawskiego, który latem 1944 r. w konspiracji z terenów Śródmieścia relacjonował o losach 63 dni zrywu stolicy, mówił legendarny kurier z Warszawy, Jan Nowak-Jeziorański. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Przyzwoita pamięć

    „Nas wzięli dwudziestego szóstego, dwudziestego siódmego weszliśmy do kanałów na ulicy Szustra. Mieliśmy przejść do Śródmieścia. Było nas kilkadziesiąt osób chłopców i dziewcząt. W kanałach zbłądziliśmy. W kanałach byliśmy dwadzieścia kilka godzin. Dwadzieścia kilka godzin szliśmy różnymi kanałami i tymi burzowymi i tymi… prawie, że trzeba było na klęczkach iść. I po dwudziestu kilku godzinach, nie pamiętam dwadzieścia sześć czy dwadzieścia cztery godziny byliśmy, wyszliśmy z kanałów, Niemcy nas wyciągnęli na ulicy Dworkowej. CZYTAJ WIĘCEJ
  • O NATO po raz kolejny

    W zasadzie emocje tych, którzy interesują się szczytem NATO zostały wyrażone w wielu komentarzach, emocje które można podsumować słowami: po co nam to było? Po co nam była kolejna ustawa o Trybunale Konstytucyjnym, skoro nie spełnia żadnych standardów samorządności? Szkoda poświęcać sen na taką bezowocną pracę. Kolejna ustawa jest sprzeczna z konstytucją. Baracka Obamę i Amerykanów potraktowano jak tych, którzy się w niczym nie zorientują. Strona PiS-owska robi dobrą minę do złej gry (niegrzecznie to byłoby powiedzieć o deszczu, który pada). Ale cóż się dziwić takiemu zachowaniu skoro od wielu miesięcy to Jarosław Kaczyński jest alfą i omegą polskiej historii lat 80-tych i 90-tych. Wystawa, która zakłamuje historię, będzie z pewnością od 1 września obowiązkowym punktem zwiedzania w nowym programie szkolnym. O zaproszeniu premierów i prezydentów , którzy przyczynili się najbardziej do wejścia Polski do NATO, a także zorganizowania szczytu w Warszawie już nie wspomnę. Już oczami pamięci widzę podziemne wydawnictwa, które mówią, że już w 1991 roku Jan Krzysztof Bielecki publicznie wyraził chęć przystąpienia Polski do NATO. I tak dalej i tak dalej, ale to już będzie w drugim obiegu. Drobnym drukiem napisane w tekście nazwiska osób zaangażowanych w wejście Polski do NATO nie rekompensują braku ich wizerunków na zdjęciach. Dobry obyczaj nakazuje również, aby te osoby zaprosić póki jeszcze żyją, tak jak to zrobił premier Jerzy Buzek, kiedy pakt przystąpienia do NATO podpisywał. CZYTAJ WIĘCEJ
  • A teraz szkoły będą nasze !- mówi PiS

    Kiedy władza ludowa po 1945 roku zmieniała przedwojenny system edukacji na 7 klasową szkołę podstawową , 4 letnie liceum , 3 letnie zawodówkę lub 5 letnie technikum wiadomo było, o co chodzi. Żeby jak najszybciej zdobyć zawód i iść do pracy. Wiele ludzi zginęło w czasie wojny , wielu czekało na awans społeczny. Kiedy 7 klas zmieniono na 8 klas (jestem pierwszym takim rocznikiem ) w drugiej połowie lat 60, chodziło o to, żeby dłużej się uczyć, bo pojawiał się problem z miejscami pracy. Kiedy w połowie lat 90 zmieniano system na 3 stopniowy – było to z jednej strony przystosowanie do standardów unijnych, z drugiej zaś zbliżenie do systemu przed 1939 . O co chodzi teraz, nikt nie ma pojęcia . CZYTAJ WIĘCEJ
  • Brexit

    Jeszcze w czwartek wieczorem wydawało się, że zwolennicy „remain” mają niewielką przewagę nad zwolennikami „leave”. Ale już nad ranem okazało się, że zwolennicy opuszczeniu Unii zwyciężyli. Jestem przekonana, że jest to pyrrusowe zwycięstwo. Wszystko, co od tej pory się dzieje, udowadnia ten pogląd. Największe od 31 lat osłabienie funta (a Brytyjczycy przecież tak bardzo lubią spędzać wakacje za granicą), Belfast, w którym zabrakło formularzy paszportowych, Szkoci zastanawiający się nad ponownym referendum o odłączeniu się od Wielkiej Brytanii. Google zalewany jest pytaniami Brytyjczyków, czym jest Brexit. O wyniku zdecydowało starsze pokolenie, które ciągle żyje wspomnieniem dawnego imperium. David Cameron wysoko licytował i przegrał tego pokera. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Zostańcie w Unii

    Pomimo, że czwartkowe referendum w sprawie Brexitu nie dotyczy Polski bezpośrednio, to skutki tej decyzji będą dla Polaków odczuwalne. Niezależnie od wyniku, którego konsekwencje zapewne już w piątek rano wpłyną na rynki na całym świecie. Warszawa, stolica otwarta i prounijna, trzyma kciuki za pozostaniem Wielkiej Brytanii we wspólnocie. Podświetlenie Pałacu Kultury i Nauki jest symbolem solidarności z Londynem jako ważnym elementem potężnego projektu pokojowej Europy. Jego siła bierze się stąd, że po raz pierwszy w historii narody Europy podjęły suwerenną decyzję o współpracy na skalę kontynentu. Dlatego właśnie w 1946 roku, tuż po II wojnie światowej Churchill mówił: „Gdyby Europa została kiedyś zjednoczona, szczęście, dobrobyt i duma 400 milionów jej mieszkańców nie miałyby granic.” Mam nadzieję, że wynik referendum potwierdzi tę prognozę i Brytyjczycy będą nadal mogli być dumni ze swego silnego głosu w Europie. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Jeszcze o tolerancji i hejcie

    W ostatnich dniach doszło do tragedii w Orlando, która poruszyła miliony ludzi na świecie. Był to akt barbarzyństwa, który zasługuje na potępienie i, tak jak pisałam w liście kondolencyjnym, na refleksję. Już dzisiaj widzę, że tej refleksji zabrakło skoro wylał się niesamowity homofobiczny hejt. Wydaje mi się oczywiste, że gdy wydarzy się tragedia i giną ludzie pozbawienie ich godności jest nieludzkie. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Czy tym razem rząd wybuduje 3 miliony mieszkań?

    Premier Beata Szydło ogłosiła pierwszy kompleksowy program mieszkaniowy w Polsce. Przyznała tym samym, że program „3 miliony mieszkań” przedstawiony w 2006 roku przez Jarosława Kaczyńskiego był fikcją. Premier Szydło wykazała się niezwykłą odwagą wypominając tę słynną obietnicę swojemu politycznemu kierownikowi. Nie jest to pierwszy taki program. Po raz pierwszy w 1991 roku Adam Glapiński próbował budować mieszkania na wynajem. W zasadzie oprócz rozdawnictwa gruntów deweloperom nie osiągnięto celu. Jak do tej pory jedyny skuteczny program mieszkań na wynajem (mieszkania komunalne, mieszkania socjalne) realizują samorządy. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Zaczęło się 4 czerwca

    Zaczęło się 4 czerwca 1989 roku. Dumnie szliśmy do lokali wyborczych ucząc się na pamięć nazwisk z Komitetu Obywatelskiego Solidarność. Ja głosowałam na Ryszarda Bugaja i lekarkę Marię Sielicką-Gracką oraz na senatorów: Annę Radziwiłł, Witolda Trzeciakowskiego oraz Władysława Findeisena. CZYTAJ WIĘCEJ