Chociaż liczba manifestantów jest imponująca to ważniejsze są treści wyartykułowane na sztandarach: "Chcemy być w Unii Europejskiej!" Treść musiała być bardzo sugestywna skoro prezes Kaczyński kilka dni wcześniej wyartykułował to zdanie. Oczywiście to wizja Europy zupełnie innej niż nasza. My chcemy Europy papieża Franciszka: "marzę o Europie, gdzie bycie imigrantem nie byłoby przestępstwem, ale zaproszeniem do większego zaangażowania na rzecz godności wszystkich istot ludzkich".
Widocznie obecny papież nie bardzo pasuje do polityki Jarosława Kaczyńskiego. Zresztą podobnie jak poprzedni papież Jan Paweł II, który podkreślał: "jako 'strażnicy' chrześcijanie winni przede wszystkim usłyszeć wołanie o pomoc tak licznych migrantów i uchodźców, ale winni też przyczyniać się aktywnie do tworzenia nowych perspektyw, które pozwolą żywić nadzieję na powstanie społeczeństwa bardziej otwartego i solidarnego". Nic z tych przesłań nie przyjmuje. Do dzisiaj nie doczekaliśmy się wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego i innych polityków PiS na temat haniebnego transparentu na stadionie Legii Warszawa. Słowa z transparentu potwierdził jeszcze jeden z posłów, wzruszyło go wieszanie ludzi. I cisza.
I na koniec proszę zgadnąć, kto wypowiedział te słowa: "Ci ludzie są wciągnięci przez partyjnych działaczy w jakąś intelektualną pułapkę", a kto powiedział: "Niemała część młodzieży studenckiej w kraju została oszukana, sprowadzona przez wrogie socjalizmowi siły na fałszywą drogę."? Gomułka, który wypowiedział drugie zdanie byłby dumny z uczennicy. Pierwsze zdanie padło z ust posłanki PiS Joanny Lichockiej.
