Czy tym razem rząd wybuduje 3 miliony mieszkań?

Premier Beata Szydło ogłosiła pierwszy kompleksowy program mieszkaniowy w Polsce. Przyznała tym samym, że program „3 miliony mieszkań” przedstawiony w 2006 roku przez Jarosława Kaczyńskiego był fikcją. Premier Szydło wykazała się niezwykłą odwagą wypominając tę słynną obietnicę swojemu politycznemu kierownikowi. Nie jest to pierwszy taki program. Po raz pierwszy w 1991 roku Adam Glapiński próbował budować mieszkania na wynajem. W zasadzie oprócz rozdawnictwa gruntów deweloperom nie osiągnięto celu. Jak do tej pory jedyny skuteczny program mieszkań na wynajem (mieszkania komunalne, mieszkania socjalne) realizują samorządy.

Od 2007 roku wybudowaliśmy w Warszawie ponad 3000 mieszkań komunalnych, ponad 500 w ramach TBS i ponad 7000 mieszkań wyodrębniliśmy jako mieszkania socjalne. To trzy razy tyle, ile w latach 1992-2006 przygotowały poprzednie władze Warszawy. Obecnie w toku są kolejne inwestycje mieszkaniowe na ponad 3 000 lokali oraz szeroki program remontów mieszkań w ramach rewitalizacji Pragi. Za mojej kadencji jako prezydenta Warszawy wyremontowaliśmy ponad 13000 pustostanów. Rocznie remontujemy ich około 1700. To są realne działania samorządów, które na co dzień pomagają mieszkańcom rozwiązywać ich problemy. Warszawa za mojej prezydentury pomogła ponad 15000 rodzin. Dlatego programowi mieszkaniowemu dla Polaków mogę tylko kibicować, ale niestety nie znamy jego szczegółów. Z zainteresowaniem będę przyglądała się planom rządu i sposobom ich realizacji, ale dzisiaj mamy jedynie zapowiedź bez żadnych konkretów. Te wszystkie szczegóły jak zapowiedział rząd poznamy najwcześniej pod koniec roku.
Zagadką są dla mnie słowa ministra Kazimierza Smolińskiego, że rząd nie wyda na ten program ani złotówki z budżetu. A zapowiedź takich instrumentów finansowych jak obligacje, sprzedaż gruntów czy powstawanie spółek celowych brzmi tajemniczo. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że PKP jest zadłużone to trudne do zrozumienia jest pozbawiane ich majątku w postaci gruntów. Program ten, choć dzisiaj ogłoszony(prawdopodobnie w celu przykrycia strajku pielęgniarek w Centrum Zdrowia Dziecka) będzie być może konkretem dopiero pod koniec roku.

Jeśli pierwsze budowy ruszą na początku 2018 roku, to pierwsze mieszkania zobaczymy za 5 lat, czyli praktycznie już po obecnej kadencji PiS i będzie to z pewnością kiełbasą wyborczą na kolejną kampanię. Mam nadzieję, że rząd swoje plany będzie konsultował z samorządami, bo jak inaczej wyobraża sobie wybudowanie kilkunastu tysięcy mieszkań np. na warszawskich Odolanach bez zapewnienia infrastruktury transportowej, społecznej czy zapewnienia odpowiedniej ilości terenów zielonych. Jesteśmy gotowi do współpracy i ciekawi przedstawionych rozwiązań. Mam nadzieję, że jest to rzeczywisty program mieszkaniowy, a nie program wyborczy, ale o tym przekonamy się niestety za kilka lat.
Trwa ładowanie komentarzy...